W tym wpisie opiszę coś czego w dzisiejszych czasach się nie używa,coś o czym się zopomniało.
Chce się z wami podzielić moimi (dość archaicznymi) sposobami łowienia. Wspomniałem archaicznymi ponieważ nie dałem się ponieść nowoczesnym trendom i praktycznie używam nie używam kulek proteinowych ani różnego rodzaju liquidów, boosterów oraz dipów. Ale spokojnie nie chce wam powiedzieć jak niektórzy(szczególnie starszy) mięsiarze ,że to już nie wędkarstwo itd. ,ale chce wam przedstawić moje metody. Być może w niektórych sytuacjach okażą się skuteczniejsze od rozsławionych nowych sposobów.























